Twój stosunek do pieniędzy

Opis przypadku:

Agatę wspierałam w poszukiwaniu lepszej pracy:

  • pokazałam mozliwości na rynku warszawskim
  • przygotowałyśmy marketingowe CV
  • ćwiczyłyśmy autoprezentację, chwalenie się i zadawanie pytań na rozmowie kwalifikacyjnej .

Gdy znalazła nową pracę, postanowiła wziąć się za swój stosunek do pieniędzy.

Uważa, że przez niego tak długo tkwiła w niesatysfakcjonującej pracy. Do tej pory nie bardzo wiedziała, czego od życia chce i własciwie po co ma zarabiać więcej pieniedzy, skoro wystarcza jej na życie i mieszkanie?

Jej pracą domową było stworzenie listy swoich celów i marzeń na całe życie.

Lista może być krótsza lub dłuższa – chodzi o to, żeby w życiu nie nudzić się, uczynić je bardziej ekscytującym i pełnym wyzwań. Jeżeli zostanie zrealizowany jeden cel z tej listy (na przykład kupisz sobie samochód) no to wykreślamy i zajmujemy się następnym celem. I tak przez całe życie mamy co robić i na co zarabiać. Oczywiście można dopisywać nowe cele!

Agata stworzyła taką listę i wybrała jeden cel, który będzie realizować w tym roku – własny samochód.

  • termin do 1 października
  • określiśmy jaki to ma być samochód
  • ile to będzie kosztowało
  • jakie będą koszty okołosamochodowe
  • jak można załatwić, żeby było taniej

Takie dogłębne przemyślenie to dla Agaty nowe sprawy, ponieważ ona właściwie żyła z dnia na dzień, bez planów i marzeń, goniąc bieżączkę dnia powszedniego.

Aby ten samochód stał się jej własnością, musi na niego zaoszczędzić.

I tutaj się zaczynają schody – jak to zrobić?

  • Jak zwiększyć zarobki?
  • Jak powściągnąć swoje nawyki, żeby nie wydawać na coś, czego chcę akurat w tej chwili tylko pamiętać: moim priorytetem jest samochód i mam go kupić do pierwszego października!

Takie myślenie naprawdę zmienia perspektywę – przestawia coś w głowie. Ten cel ma termin, czyli nie jest to tylko marzenie (może kiedyś…), tylko jest to mierzalny cel.

Następnym marzeniem jest mieszkanie.

Agatapostanoiwła przeznaczać co miesiąc 700 zł na oszczędności. Stworzyła w tym celu specjalne subkonto w swoim banku i na to konto będzie co miesiąc wpłacać 600 zł, a na mieszkanie (cel w dalszejej perspektywie) tak tylko żeby zaznaczyć, że na tym mi zależy będzie wpłacała co miesiąc 100 zł.

Czy to dobry plan? Lepszy, niż żaden! To są takie działania zwykłe i przecież wiadomo, że jakby pomyślała to sama by na to wpadła. Okazało się jednak, że ona nie ma wyniesionych z domu takich nawyków i była bardzo je by chciała wypracować.

Do zadań Agaty w tym życiu należy nauczenie się planowania i osiągania załozonych celów. Widzę, że jest na całkiem dobrej drodze i będę jej w tym pomagać.

Zapraszam do kontaktu, jeśli chcesz zyskać podobne wsparcie w przejściu trudnego procesu.

Anna Sawczuk – Doradca Zawodowy / Kariery Warszawa

Przewijanie do góry