Podobno większość nowo założonych firm nie przetrwa 2 lat… Twoja firma nie musi być wśród nich. Sukces firmy zależy tylko od Ciebie – na wszystko, nawet złą koniunkturę na rynku, można jakoś zaradzić. Nikt natomiast za Ciebie nie nauczy się:
- -tak konstruować ofertę, by była zrozumiała dla wszystkich potencjalnych klientów i wyjaśniała wszelkie wątpliwości
- -jak pozyskiwać klientów, by sami do Ciebie się zgłaszali
- -sztuki rozmowy bezpośredniej z klientem
- -tzw. sprzedaży bez sprzedaży
- -skutecznego marketingu
- -dobrego zarządzania ludźmi.. i wielu innych pożytecznych rzeczy.
Jak widać, trzeba się uczyć i rozwijać cały czas, bo kto się nie rozwija… ten się zwija.
Pomysł na biznes:Nowy pomysł to kiepski pomysł
autor: Bogusław Nowak Z artelis.pl
Lepiej zacznij od czegoś znanego zamiast porywać się z motyką na słońce.
Często osoby, które nie mają doświadczenia w biznesie, uważają, że do odniesienia sukcesu i wzbogacenia się potrzebny jest przede wszystkim nowatorski pomysł. Wydaje im się, że wystarczy wprowadzić na rynek nowy (świeżo wymyślony) produkt lub nową usługę i klienci od razu się na to „rzucą”. Niestety najczęściej tak nie jest.
Oczywiście – wprowadzając nowość będziesz pierwszy na rynku, jednak aby nowy produkt przyjął się, musisz mieć duży kapitał na starcie.
Dlaczego?
Ponieważ najpierw:
- musisz powiadomić klientów o istnieniu nowego produktu,
- zaraz potem musisz im wytłumaczyć do czego ten produkt będzie przydatny tzn. musisz ich nauczyć i wzbudzić w nich potrzebę posiadania
- i musisz to wszystko zrobić szybko, ponieważ jest wielu naśladowców, którzy prawie od razu są zdolni do skopiowania Twojego pomysłu.
Promocja i edukacja nowego produktu
to bardzo kosztowne przedsięwzięcie.
Jeżeli jednak nie posiadasz na starcie dużego kapitału i nie jesteś w stanie przekonać do swojego pomysłu żadnych sponsorów, to lepiej zajmij się produktem już dostępnym na rynku.
W internecie jest mnóstwo księgarń internetowych i sklepów z damską bielizną i kosmetykami a jednak wciąż powstają nowe.
Kamil Cebulski opowiada o tym, jak u dwóch osób radził się w sprawie otwarcia księgarni internetowej.
Pierwsza osoba (nie mająca wcześniej żadnych doświadczeń biznesowych) odradzała mu ten pomysł twierdząc, że skoro w internecie jest już tyle księgarń, to każda następna jest skazana na porażkę.
Druga osoba (wieloletni biznesmen) powiedział mu, że to jest świetny pomysł – skoro w sieci jest tyle księgarń, to znaczy że tam są duże pieniądze i duży popyt.
Kamil oczywiście posłuchał tej drugiej osoby i mając w kieszeni 300 zł (pożyczone od mamy) otworzył swoją pierwszą księgarnię internetową Aragon. Dzięki tej decyzji Kamil w wieku 21 lat stał się wolny finansowo. Swoją historię osiągania niezależności finansowej opisał w książce „Efekt motyla”.
Jeżeli nie dysponujesz dużym kapitałem startowym (własnym lub pożyczonym), to dokładnie przyjrzyj się istniejącym już na rynku „produktom” i wybierz ten, który najbardziej Cię interesuje (z którym czujesz się najlepiej).
Poznaj go dokładnie i zidentyfikuje w jego obrębie niszę (jakiś w miarę wąski wycinek danego „produktu”, na który jest zapotrzebowanie) – takie informacje uzyskasz między innymi na forach dyskusyjnych, portalach społecznościowych oraz analizując rankingi słów kluczowych dostępnych na Google i Onecie. Gdy określisz „swoją niszę, możesz zacząć działać.
Dlatego bez pieniędzy zacznij coś małego na już istniejącym rynku (wtedy nie będziesz musiał uczyć klientów Twojego „produktu” a swoje działania skupisz na powiedzeniu poprzez pozycjonowanie jak największej liczbie odbiorców o Twoim istnieniu) a na wprowadzenie nowych innowacyjnych pomysłów przyjdzie czas gdy już będziesz „rekinem” biznesu
Jeśli potrzebujesz:
- przegadać swój pomysł na biznes,
- policzyć jego opłacalność
- zaplanować pierwsze kroki w biznesie?
Od tego jestem!

