Od pomyślenia.
Firmę zakłada się po to, by zarabiać pieniądze, czyli ktoś musi od Ciebie kupować to, co oferujesz.
- Co oferujesz i komu?
- Kto jest Twoim klientem?
- Jak liczna jest ta grupa?
To są pytania, na które musisz znać odpowiedź. Pytań jest więcej, szczegółowo określających, ile wart jest rynek dla Twojego produktu.
- Wybierz swoją grupę docelową.
Jak już tę grupę masz (zwykła odpowiedź to: wszyscy potrzebują moich produktów, tylko nie wszyscy o tym wiedzą)
to musisz ją inteligentnie zawęzić, zostawiając tylko tych klientów, którzy:
- potrzebują właśnie Twojego produktu lub usługi
- są łatwi do przekonania
- mają pieniądze i chcą zapłacić za to, co oferujesz
- nie są kłopotliwi w obsłudze
- kupią od Ciebie kilka razy
- masz chęć ich obsługiwać/pomagać w rozwiązywaniu ich problemów
Dopiero wówczas, gdy Twoja grupa klientów zmniejszy się z rozmiaru „wszyscy” do rozmiaru „matki na urlopie wychowawczym, które chcą wykorzystywać swój angielski do tłumaczeń przez internet, nie tracąc przy tym kontaktu z dzieckiem, mieszkające w miastach do 50 tys. mieszkańców” (koniecznie dopisz dalsze określenia), możesz się zabrać za konstruowanie oferty.
Nie łap 2 srok za ogon. Skup się na pomocy dla tych, którzy najbardziej jej potrzebują – dostarczanej na Twoich warunkach.
Powodzenia!
Jeśli potrzebujesz:
- przegadać swój pomysł na biznes,
- policzyć jego opłacalność
- zaplanować pierwsze kroki w biznesie?
Od tego jestem!

