Okiem doradcy zawodowego
Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego mówi się „jak znaleźć pracę” w sensie „znaleźć miejsce pracy” a nie „jak zarabiać pieniądze”. Widocznie zakodowane jest, że pójście na 8 godzin (lub więcej) do pracy gwarantuje pieniądze w wystarczającej do życia ilości.
Praca na etacie jest fajna
Teoretycznie masz bezpieczeństwo stałych dochodów, pracujesz tylko 8 godzin i z resztą czasu robisz, co chcesz.
Masz często zapewnione szkolenia, wyjazdy integracyjne, obiady i zwrot kosztów za komórkę, ubezpieczenie i co tam jeszcze wywalczysz w czasie negocjacji.
Namawiam zresztą wszystkich, aby przepracowali rok-dwa na etacie, szczególnie tym, którzy chcą zaczynać swoja karierę na rynku pracy od budowania własnej firmy. Warto zobaczyć jak firma jest zorganizowana, jakie są zależności między działami, przyjrzeć się pracy szefów i ich podwładnych.
Co nie jest fajne w pracy na etacie?
Najbardziej niefajnie jest, jak ten etat się kończy. Pozostając w firmie zbyt długo stępiasz swoje zmysły i zamiast być wilkiem wietrzącym wciąż nowe okazje, stajesz się niedźwiedziem w czasie snu zimowego.
Już nie walczysz i nie zdobywasz rynku, nie planujesz nowych podbojów. Po prostu siedzisz wygodnie i nie widzisz, jak zmienia się rynek pracy.
Bardzo trudno jest wrócić do gry i zaczynać grę w szukanie pracy po utracie starej, w której przepracowałeś 3, 5, 10…30 lat.
Musisz się uczyć wszystkiego od nowa:
• jak szukać, by znaleźć,
• gdzie warto pracować, a gdzie nie,
• ile płacą osobom na stanowisku, na jakie aplikujesz
• jak napisać dokumenty, żebyś był zapraszany na rozmowy kwalifikacyjne
Dlatego:
1. Nie zasiedź się w takiej łatwej i przyjemnej pracy zbyt długo.
To pozory, że zatrudnienie jest stałe i już pracy nigdy nie będziesz musiał szukać. Dziś już normą jest, że nie pracujesz w jednej firmie przez całe zawodowe życie, tylko zmieniasz pracę.
2. Pracując na etacie jesteś uzależniony od jednego źródła dochodu. Niestety zaczynasz to dostrzegać dopiero wtedy, kiedy ten dochód się urywa, czyli np. przestajesz pracować.
Dopóki nie znajdziesz nowej pracy, możesz co najwyżej zostać bezrobotnym i dostawać zasiłek. Nie wiesz, jak inaczej zarabiać pieniądze niż pracując u kogoś. Może warto wcześniej zadbać o uzupełnienie edukacji?
3.Nie jesteś przyzwyczajony do autopromocji swojej osoby, bo po co? W Twojej firmie wszyscy Cię znają, nie ma co się wysilać. A to może skutkować…brakiem ofert pracy dla Ciebie. Patrz Networking.
4. Nie możesz zarobić więcej, więc przyzwyczajasz się do stałego źródła dochodów. Nie myślisz, jak je zwiększyć, bo po co? Przecież to wystarcza, wszyscy znajomi tak zarabiają, a na dodatek…
5. Zwykle po powrocie z pracy nic Ci się już nie chce, bo jesteś zmęczony.
No cóż…
„Kto ciężko pracuje, ten nie ma czasu na zarabianie pieniędzy”.
Anna Sawczuk – Doradca Zawodowy / Kariery Warszawa

